Archiwum dla grudzień, 2007

31
gru

Wykresik na zamowienie

Kod znajduje sie pod adresem http://www.pawelkowalczyk.com/flex/ i odnosi sie do dznia 31.12.2007.

W pracy nuda, wiec sie chlopcy skupili na wymyslaniu rzeczy dziwnych i nikomu niepotrzebnych. Dostalo mi sie wiec zadanie, ktore nie pozwolilo skonczyc galerii. Zmierzylem sie z cotygodniowym sprawozdaniem, na ktore czasem przychodzi SZEF. Szef lubi wodotryski, dlatego raz na pol roku zmieniamy nasze prezentacje…
Czytaj dalej ‘Wykresik na zamowienie’

28
gru

Zaczynam kodowac moja galerie

Wszystko o czym pisze znajduje sie pod adresem http://www.pawelkowalczyk.com/flex/ i odnosi sie do stanu na dzien 27.12.2007.

Startujac od zera: kazda aplikacja zaczyna sie i konczy naglowkiem, ale FlexBuilder tworzy go automatycznie. W zakladce ‘design’ mozna w zasadzie zdefiniowac wszystkie parametry startowe aplikacji, a w ’source’ - zobaczymy czysty kod.
Czytaj dalej ‘Zaczynam kodowac moja galerie’

27
gru

Post startowy - czyli zaczynam z Adobe Flex

Tytulem wprowadzenia:

Moja przygoda z Adobe Flex zaczela sie dokladnie 3 tygodnie temu. Po 10-letniej przerwie w programowaniu przestawienie sie na projektowanie aplikacji wydawalo sie niewykonalne. Po 3 tygodniach zdaje mi sie, ze nowe umiejetnosci przydadza sie w ewentualnym nowym miejscu pracy :-). Wiele materialow, ktore mam zamiar opublikowac (szczegolnie przyklady) pozostawie w jezyku angielskim, lecz jesli zajdzie potrzeba bede je tlumaczyl w wolnych chwilach. Niestety, jezyk polski powoli pozostaje mi jedynie na pogaduszki z zona…

Czytaj dalej ‘Post startowy - czyli zaczynam z Adobe Flex’

13
gru

W sieci sieci

Moja kochana Mysz weszla do pokoju. Zauwazyla (!), ze pomagam jej zdjac plaszcz, ale myslami byla juz 30 sekund do przodu i juz siedziala przy klawiaturze. Nie musialem sprawdzac… Przezylem komentarz, ze pod jej Vista nie laduje sie siec i trzeba to robic recznie, chwila ciszy i Mysza juz siedzi w blooooooogu.

I TUTAJ CHCIALBYM JEJ PODZIEKOWAC ZA GORACA HERBATKE, KTORA ZROBILA MI SCHODZAC PO PIWO DLA SIEBIE!

(Z lekkim przeziebieniem staram sie nawet nie myslec o zimnych napojach, choc podobno ‘klina klinem’).

Jeszcze raz: ZA TE 3 MINUTY POSWIECENIA (DLA MNIE!!!) - WIELKIE BUZIAKI!!!

Twoj Fufach

PS. Jak w domu internet padnie tez czuje sie nieswojo ;-)